niedziela, 15 stycznia 2012

Ona...

Choć mam straszliwe zaległości z wrzucaniem ślubnych materiałów, dziś nieco odbiegnę od tematu. A to za sprawą pewnej pięknej kobiety, która przy okazji jest genialną przyjaciółką, świetną babką i o ironio moją ciotką ! Więc, kiedy ostatnio postanowiła mnie odwiedzić, postanowiłyśmy ciut ciut pobiegać po chaszczach, co zaowocowało kilkoma fotografiami i dodatkowo godzinnym czyszczeniem płaszczy :) no cóż zobaczcie sami...





a tu mały backstage :)



1 komentarz:

  1. Cudowne zdjęcia! Świetne światło i kolorki. Jestem pod wrażeniem :)
    Pozdrawiam,
    takethattrip.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty

a jeśli mnie lubisz, zapraszam na facebook

Treści zawarte na moim blogu chronione są prawami autorskimi. Jeśli chcesz wykorzystać jakąkolwiek jego część do własnych publikacji poinformuj mnie o tym.

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń