Marzenka i Tomek pobrali się w pięknym, klimatycznym kościółku w Gwoździanach na Opolszczyźnie. Ceremonia była wzruszająca, panna młoda wyglądała olśniewająco - czyli jednym słowem ślub jak z bajki.
Na plener spotkaliśmy się kilka dni po ślubie by zrealizować Marzenki marzenie (które nie ukrywam i mi bardzo się spodobało) i wybraliśmy się w dzicz do stadniny...
Zapraszam do zdjęć :)
i tak oto zegar wystukał nam 2012 rok... sekunda po sekundzie, minuta po minucie. nie chcę nawet wiedzieć ile minut minęło od chwili, kiedy ostatni raz widziałam się z Marysią i Marcinem, bo to oni są głównymi bohaterami dzisiejszego postu !
Zapraszam też do przyłączenia się do mnie na Facebooku, a znajdziesz mnie klikając w ten link.
Treści zawarte na moim blogu chronione są prawami autorskimi. Jeśli chcesz wykorzystać jakąkolwiek jego część do własnych publikacji poinformuj mnie o tym.