sobota, 19 czerwca 2010

ORSZULIK - GARBOWSKA

Tak, tak, tak... Nadszedł czas i na mnie. Kilka miesięcy temu stałam się najszczęśliwszą żoną na świecie. A za tym idą konsekwencje. Nie tylko zwiększona gotowość w karmieniu mojego mężczyzny. Trzeba było się przyzwyczaić do nowego życia, nowego miasta, nowego nazwiska. Dużo działo się przez te ostatnie miesiące, ale w końcu odkopuje się z zaległości fotograficznych i aktualizuję powolutku... Wkrótce nowa strona i nowy blog, a póki co widzimy się tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty

a jeśli mnie lubisz, zapraszam na facebook

Treści zawarte na moim blogu chronione są prawami autorskimi. Jeśli chcesz wykorzystać jakąkolwiek jego część do własnych publikacji poinformuj mnie o tym.

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń