sobota, 19 czerwca 2010

Moszna

Pojechaliśmy fotografować pałac, są fotografie koni. Moszna to piękna maleńka miejscowość na Opolszczyźnie, której sławą jest pałacyk opatrzony w strzeliste wieżyczki, umiejscowiony w ogrodzie pełnym krzewów azalii, które pełny rozkwit przeżywają w okolicach maja- czerwca. Niedawno dowiedziałam się, że aktualni właściciele posiadłości mieszkają w Niemczech, spadkobiercy hrabiego Von coś tam. W chwili obecnej w pałacu znajduje się ośrodek leczenia nerwic - o ironio, bo Moszna w sezonie wiosenno letnim jest nawiedzana przez turystów równie licznie jak Opolskie zoo :) Nie wiem, czy wyleczyłabym nerwicę patrząc na wciąż gęstniejącą rzeszę szturmujących pałacowy ogród i kawiarnię ludzi, już nie wspominając o wycieczkach ciekawskich Niemców penetrujących wnętrza pałacu ( bez bileciku nie wlezie nikt). . Z racji masakrycznego tłumu postanowiliśmy znaleźć jakiś ciekawszy temat do fotografowania. Swoją drogą gratuluję fotografom ślubnym napotkanym na terenie zamku. W ciągu bodajże 15 minut schodziłam z drogi przynajmniej trzem. Jak zrobili zdjęcia parom w takim tłoku - nie wiem. Nie zazdroszczę. Wracając do tematu. Poszukiwania wyprowadziły nas poza bramę, a konkretnie postanowiliśmy odwiedzić stadninę koni. Bo właśnie konie, poza pałacem, są kolejną wizytówką Mosznej. Udało nam się dorwać do kilku fajnych miejsc. Fotograficznie warunki nie byly zbyt lekkie, ale warto było. Za każdym razem, kiedy mam styczność z końmi rodzi się we mnie szczególne uczucie więzi i szacunku. Są tak ogromne a przy tym delikatne i wierne jak psy. Niesamowite zwierzęta. Kilka ujęć niżej.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty

a jeśli mnie lubisz, zapraszam na facebook

Treści zawarte na moim blogu chronione są prawami autorskimi. Jeśli chcesz wykorzystać jakąkolwiek jego część do własnych publikacji poinformuj mnie o tym.

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń