wtorek, 25 maja 2010

ciemne chmury nad opolem

w ostatnim czasie trudno przewidzieć czym uraczy nas pogoda. trudno pisać o czymkolwiek w obliczu cierpienia tak wielu ludzi. jeżdżąc przez miasto mijam różne oblicza żywiołu. i różne na niego reakcje. Jedni robią sobie zdjęcia na tle dławiąco wysokiego stanu rzeki, inni starają się selekcjonować rzeczy na mniej i bardziej cenne, by uratować co się da. Jeszcze inni jednoczą siły i setki godzin spędzają na wałach by walczyć nie tylko o swój ogródek, ale dobro całej dzielnicy. Myślę, że nikt nie przechodzi obok tego obojętnie. Ja na nowo odkryłam, że w życiu tak na prawdę liczy się coś poza tym, co można wynieść, zabezpieczyć, ukryć przed wodą, ogniem, czy nienawiścią innych. Liczy się to kim jesteśmy w obliczu sytuacji, kiedy tracimy wszystko. Liczy się to, kim stajemy się dla innych, kiedy wszystko w czym pokładało się poczucie bezpieczeństwa ginie pod masą błota. W końcu liczy się to, kim byliśmy, kiedy przychodzi czas rozliczenia z całego danego nam czasu tu na ziemi. Warto czasem się zatrzymać, przemyśleć i zacząć szukać odpowiedzi.

1 komentarz:

  1. niesamowity widok... piękny i przerażający.
    może szkoda ze nie bw :) kwestia chyba gustu

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty

a jeśli mnie lubisz, zapraszam na facebook

Treści zawarte na moim blogu chronione są prawami autorskimi. Jeśli chcesz wykorzystać jakąkolwiek jego część do własnych publikacji poinformuj mnie o tym.

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń