poniedziałek, 23 maja 2011

Sylwia i Krzysztof / Sandomierz

To śmieszne, kiedy doświadczamy na własnej skórze odległości. A raczej doświadczamy procesu jej pokonywania. Ból w plecach, fascynacja krajobrazem, błogosławione dziękczynienie za dar klimatyzacji - te doznania na długo zasiedzą się w moich wspomnieniach, kiedy wracać będę do tego ślubu :)
Przedstawiam Wam Sylwię i Krzysia. Pięęęęękna para. Więcej nie mówię. Zapraszam do zdjęć.

Zapraszam też na mój Facebook FP gdzie zalęgło się kilka nowości :)





































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Popularne posty

a jeśli mnie lubisz, zapraszam na facebook

Treści zawarte na moim blogu chronione są prawami autorskimi. Jeśli chcesz wykorzystać jakąkolwiek jego część do własnych publikacji poinformuj mnie o tym.

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń