poniedziałek, 20 czerwca 2011

mały terrorysta czyli Mateuszek w roli głównej :)

Początki historii Mateuszka sięgają archiwum bloga i podejrzeć można je tutaj. A wracając do teraźniejszości przedstawiam małego ślicznotka, długo wyczekiwanego po drugiej stronie brzuszka. Mimo tytułowego posądzania o terroryzm ( a to za sprawą całej kolekcji genialnych śpioszków) maluszek jest nader spokojnym typem niemowlaczka, który bacznie spoglądał w obiektyw i za nic miał me prośby, by w końcu zamknął oczki i udał się do krainy snów.
Niesamowite taka bliskość nowego życia, chyba zaczynam zakochiwać się w tej maluszkowej fotografii. Bo niedługo na blogu jeszcze jedna taka sesja, a w przyszłości mam nadzieję, że dużo więcej.

A korzystając z tego wpisu zapraszam do mnie na Facebook. Może postanowisz polubić, jeśli nie mnie to chociaż moje zdjęcia <3

Słodkich snów




środa, 1 czerwca 2011

A gdyby tak zabrać kawałek słońca i zawiesić go w mieszkaniu...

Kwiaty jeszcze niedzielne, od męża. Moje ulubione. Ale nie o nich chciałam tu napisać, a o zdziwieniu, które dopadło mnie, kiedy pracowałam nad zdjęciami.  Często, gdy przytłacza mnie ilość materiału do obrobienia, uciekam do takich właśnie zdjęć. Zdjęć o niczym, zdjęć tylko dla mnie. By odetchnąć od białego welonu i pocałunków które zerkają na mnie z monitora (żeby nie było, kocham zdjęcia ślubne :D ). I kiedy wczoraj w ramach takiego właśnie przerywnika wczytałam sobie te właśnie zdjęcia nagle poczułam zapach tych kwiatów... Moje zmysły zupełnie zwariowały i przez chwilkę nie mogłam wyjść z podziwu, jak niezwykle jesteśmy skonstruowani... Widząc kwiaty czujemy ich zapach...  tak wyraźnie jakby stały zaraz obok w zacieniony wieczór, kiedy wszystko pachnie tak intensywnie. A to były przecież tylko zdjęcia. Albo aż zdjęcia... i za to właśnie kocham fotografię. Za to, że zatrzymuje więcej niż tylko wspomnienie....

sobota, 28 maja 2011

zapowiedź

Znów udało mi się ciut poszwędać po Krakowie (uwielbiam to miasto), tym razem w niezwykle miłym towarzystwie Anny i Zbyszka oraz mojej niezwykłej asystentki (przesyłam buziaka). Obszerniejszy materiał już niedługo a tymczasem pozdrawiam wszystkich leniwie :)


poniedziałek, 23 maja 2011

Sylwia i Krzysztof / Sandomierz

To śmieszne, kiedy doświadczamy na własnej skórze odległości. A raczej doświadczamy procesu jej pokonywania. Ból w plecach, fascynacja krajobrazem, błogosławione dziękczynienie za dar klimatyzacji - te doznania na długo zasiedzą się w moich wspomnieniach, kiedy wracać będę do tego ślubu :)
Przedstawiam Wam Sylwię i Krzysia. Pięęęęękna para. Więcej nie mówię. Zapraszam do zdjęć.

Zapraszam też na mój Facebook FP gdzie zalęgło się kilka nowości :)





































wtorek, 10 maja 2011

Trochę prywaty / A little bit of privacy...

 

sto lat mamuś...

--------------------------------------------------------------------------------------------

all the best mummy...


Popularne posty

a jeśli mnie lubisz, zapraszam na facebook

Treści zawarte na moim blogu chronione są prawami autorskimi. Jeśli chcesz wykorzystać jakąkolwiek jego część do własnych publikacji poinformuj mnie o tym.
Photopixo - Świat FotoVideo Szybciej i Wygodniej

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń